Divided Fed is ‚dysfunctional’

Financial markets are banking on another bond-buying spree by the Federal Reserve, but the central bank’s policymakers aren’t presenting a unified front on the controversial idea. The lack of a clear message could be one factor holding back the recovery, said several economists. Czytaj dalej...

Jak zmniejszyć wydatki w firmie?

Dobre programy i za darmo! Funkcjonowanie biura bez sprawnego komputera i dobrego oprogramowania jest dziś praktycznie niemożliwe. Ceny sprzętów biurowych stale maleją i nabycie w rozsądnej cenie dobrego komputera nie stanowi problemu, w przeciwieństwie do wciąż rosnących kosztów oprogramowania.  Po co wydawać majątek na coraz to nowsze oprogramowania, jeśli koszty te można zredukować prawie do zera? Wystarczy zamienić popularny, ale drogi program, na mniej znany, ale darmowy np. Microsoft Office na Open Office. O ile może istnieć problem ze zmianą systemu operacyjnego, (ponieważ większość programów finansowo-księgowych działa tylko w systemie Windows), o tyle taki problem nie istnieje w przypadku pakietów biurowych. Drukarki laserowe – dlaczego warto? Drugim, istotnym element wyposażenia biurowego są drukarki. Nim zdecydujemy się na drukarkę, warto poświęcić chwilę na wybranie takiej, która będzie nie tylko atrakcyjna cenowo przy zakupie, ale również tania w codziennej eksploatacji. W pracach biurowych dobrze sprawdzi się drukarka laserowa, której koszt używania jest zdecydowanie niższy od atramentowej. Drukarki laserowe mogą drukować szybciej od drukarek atramentowych, a także więcej – miesięczne dopuszczalne ilości wydruków są wielokrotnie wyższe, zużywając równocześnie mniej tonera. Ponadto, oryginalne, kosztowne tonery można zastąpić znacznie tańszymi zamiennikami, które nie wpływają na jakość wydruku. Zastosowanie tonera alternatywnego o podwyższonej wydajności pozwala wydrukować o 25% stron więcej niż cartridge producenta drukarki. W przypadku niewielkich urządzeń laserowych wystarcza go na wydrukowanie około 2 500 stron zwykłego tekstu na kartkach o formacie A4. Dla przykładu cena cartridge’a o wydajności 2 500 stron Czytaj dalej...

Wpływ państwa na kierunek i rozwój inwestycji PE i VC

W jaki sposób państwo może wpływać i pośredniczyć w rozwoju inwestycji przedsiębiorstw poprzez wykorzystanie funduszy Private Equity (PE) czy Venture Capital (VC)? W ramach pobudzania innowacyjności i przedsiębiorczości państwo może przyjąć dwojaką rolę. W charakterze podmiotu ułatwiającego finansowanie innym podmiotom, przyjmuje postawę pasywną. Natomiast będąc podmiotem finansującym działalność, państwo posiada charakter aktywny. Państwo – inwestor pasywny Przyjmując postawę pasywną, państwo wspiera innowacyjnych inwestorów poprzez postawienie do dyspozycji potrzebnego im kapitału własnego. Przedsiębiorca ubiegający się o takie środki, może je uzyskać za pośrednictwem prywatnych funduszy Venture Capital/Priveat Equity, które w określonych przez państwo dziedzinach oraz na warunkach przez nie ustalonych, reinwestują powierzony im kapitał. Państwo – inwestor aktywny W roli inwestora aktywnego, państwo będzie posiadało najbardziej bezpośredni wpływ na rozwój innowacyjnych przedsiębiorstw poprzez zakładanie publicznych funduszy Venture Capital oraz wyposażanie ich w niezbędne do funkcjonowania środki. Za pomocą tych podmiotów państwo ma możliwość wpływania na kierunek rozwoju, który przyczyni się do wzrostu nie tylko przedsiębiorstw, ale również całego kraju. Aktywny charakter państwa w rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw można również dostrzec w zakładaniu przez państwo instytucji wspierających procesy innowacyjne. Wyróżnia się tu przede wszystkim: Centra wynalazcze – instytucje założone przez państwo lub też przy jego wsparciu przy np. uczelniach technicznych, udzielają pomocy wynalazcom czy posiadaczom innowacji będących na etapie badań i rozwoju. Laboratoria i fachowcy centrów wynalazczych dają mo Czytaj dalej...

Jak skutecznie windykować przez telefon

Windykacja przez telefon ma swoje zalety i wady. Zaletą tej formy kontaktu są niskie koszty windykacji i możliwość wykonania w ciągu jednego dnia wielu rozmów z dłużnikami. Wadą jest fakt, że wierzyciel nie widzi bezpośrednio swojego rozmówcy, a możliwości komunikacyjne są ograniczone. Dlatego przygotowanie się do rozmowy i wypracowanie własnego jej schematu jest tak ważne dla każdego wierzyciela. Sposób, w jaki wierzyciel rozmawia z dłużnikiem wpływa na skuteczność windykacji i rzutuje na dalsze etapy negocjacji. Dobrze przeprowadzona rozmowa przez telefon pozwoli skutecznie zmotywować dłużnika do spłaty zobowiązań. Do rozmowy nie można podchodzić niedbale. Dlatego pierwszym bardzo ważnym krokiem jest dokładne przygotowanie się. Zanim wykręci się numer telefonu do dłużnika należy wiedzieć wszystko o swoim rozmówcy, w szczególności należy posiadać dokładne informacje takie jak: nazwa firmy, adres, NIP, a w przypadku konsumenta imię i nazwisko, PESEL, adres zamieszkania itp. Negocjator telefoniczny musi poza tym znać wielkość zadłużenia, szczegóły zawartej umowy oraz historię kontaktów z dłużnikiem. Często, w rozmowie windykacyjnej przez telefon, wierzyciel popełnia błędy, które powodują, że rozmowa staje się nieefektywna i nie kończy się spłatą zobowiązań. Niewybaczalnym błędem w windykacji przez telefon jest brak przedstawienia się rozmówcy oraz rozmawianie o spłacie długu z osobą do tego nieupoważnioną lub niedecyzyjną. Brak obiektywizmu w rozmowie utrudnia spojrzenie na daną sprawę z dystansu – można współczuć dłużnikowi, że znalazł się w trudnej sytuacji, ale nie wolno go za to przepraszać. Największym błędem podczas rozmowy windykacyjnej jest niereagowanie na wymówki. Należy zdawać sobie sprawę, że dłuż Czytaj dalej...

Leasing czy wiesz jakie koszty ponosisz?

Leasing jest ciekawą i wygodną formą pożyczki, ponieważ leasingobiorca ma możliwość ukształtowania dopasowanej dla siebie umowy, aby ponieść jak najniższe koszty, a najwięcej zyskać. Zanim jednak, przedsiębiorca podejmie się zawarcia umowy leasingowej, musi ocenić czy opłacalne dla niego jest poniesienie większego kosztu na początku, czy na końcu umowy leasingowej. Raty leasingowe to nie jedyny wydatek leasingobiorcy. Podstawowe koszty jakie ponosi leasingobiorca związane są z przeprowadzeniem umowy leasingowej.  Zawierają opłaty wstępne, ubezpieczenia, gwarancję i liczne opłaty manipulacyjne. Należności te stanowią koszt uzyskania przychodu, mimo iż leasingobiorca opłaca je jednorazowo, rozliczane są częściowo w kolejnych okresach rozliczeniowych, kiedy trwa umowa leasingowa. Czynsz inicjalny, zwany inaczej wpłatą początkową, bezpośrednio wpływa na wysokość rat leasingowych, a jego wartość określana jest w umowie. Im wyższa wartość czynszu, tym suma opłat leasingowych jest mniejsza. Uiszczenie wpłaty następuje w momencie zawarcia umowy albo w momencie odebrania przedmiotu leasingu. Oprócz kosztów wpłaty początkowej, leasingobiorca musi być przygotowany również na inne opłaty manipulacyjne, dotyczące kosztów obsługi transakcji. Jednak firmy leasingowe coraz częściej odchodzą od tego rodzaju opłat. Istotną kwestią jest również ubezpieczenie przedmiotu leasingu. Przepisy prawa nie regulują, która strona ponosi koszt ubezpieczenia, dlatego zawsze należy pamiętać, by zwrócić na to uwagę w treści umowy. Jakkolwiek obowiązek ten należy do leasingobiorcy. Niekiedy zdarza się, że firma leasingowa oczekuje wpłaty depozytu gwarancyjnego,  który pełni funkcję zabezpieczającą dla leasingodawcy w przypadku niezgodnego z umową postępow Czytaj dalej...

Czy rząd oskubie banki?

Niezwykle cenne uwagi prezesa Związku Banków Polskich, Krzysztofa Pietraszkiewicza dotyczące obciążeń fiskalnych sektora bankowego w Polsce mogą nie zostać wzięte pod uwagę przez rząd przy konstruowaniu nowego podatku „od banków”. Dlaczego? Rząd rozpaczliwie próbuje załatać dziurę budżetową, wyciąga pieniądze od obywateli na wszelkie możliwe sposoby, od przedsiębiorstw małych, dużych i ogromnych, a teraz zamierza wytrząsnąć trochę grosza z bankowych skarbców. Sam dla ratowania budżetu nie robi nic. Oj, błąd, robi. Zwiększa budżet kancelarii premiera i prezydenta, zatrudnia co raz to nowych urzędników, uporczywie utrzymuje, że wojna w Afganistanie to nasz obowiązek i stać nas na nią oraz negocjuje z Rosją umowę gazową tak zapalczywie by była korzystna dla Rosji. Po co ten podatek? Po pierwsze, możemy się w ten sposób upodobnić do innych krajów europejskich np. Wielkiej Brytanii i Niemiec, które taki podatek też wprowadzają. Tam jednak ma on służyć zwiększeniu bezpieczeństwa systemu bankowego i pohamowaniu apetytów banków na ryzykowne transakcje, które raz już doprowadziły do wielkiego załamania. Po drugie, przy okazji dojenia banków możemy podreperować rodzimy budżet (o 1,4 mld zł w 2011 roku). Po trzecie, skoro rząd zaczął smagać podatkami to niech teraz smaga równo, by nikomu nie zrobiło się przykro – równość wobec prawa to równość wobec prawa i kropka. Dość żartów. Podatek, jaki rząd zamierza – tak twierdzi premier Donald Tusk – nałożyć na banki ma rzeczywiście zasilić budżet państwa. Niemcy np. przeznaczą wpływy z tego podatku na zasilenie swojego funduszu gwarantującego bezpieczeństwo depozytów bankowych (niemieckiego odpowiednika naszego Bankowego Funduszu Gwarancyjnego). Problem w tym, Czytaj dalej...

Rząd tnie Rodzinę na Swoim

Rządowy program preferencyjnych kredytów mieszkaniowych znany jako „Rodzina na Swoim” ruszył w 2007 r. z myślą o „zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych lub standardów mieszkaniowych średniozamożnych rodzin”. Jednak w dobie kłopotów budżetu państwa rząd szuka oszczędności gdzie się da, więc od nowego roku zmienią się zasady przyznawania pomocy, a program wygaśnie z końcem 2012 r. Jak jest Obecnie skarb państwa przez osiem lat finansuje połowę comiesięcznych rat kredytu hipotecznego zaciągniętego w złotówkach przez rodzinę albo osobę samotnie wychowującą dzieci na: zakup mieszkania, domu, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego albo budowę domu. Jednak powierzchnia lokalu nie może przekraczać 75 m kw. w przypadku mieszkań i 140 m kw. w przypadku domu jednorodzinnego (z tym że bonifikata obejmuje powierzchnię nie większą niż odpowiednio 50 i 70 m kw. – jest to tzw. powierzchnia bazowa).W latach 2007-2008 udzielono ponad 10,6 tys. preferencyjnych kredytów na sumę ponad 1,28 mld zł. W kolejnych latach w wyniku liberalizacji przepisów (podwyższono limity cenowo-kosztowe) liczba chętnych na państwowe wsparcie gwałtownie wzrosła. W zeszłym roku było to prawie 31 tys. wniosków na kwotę ponad 5,4 mld zł. W pierwszym półroczu tego roku przyjęto niecałe 17,9 tys. podań opiewających na ponad 3,2 mld zł. Łącznie dopłatami objęto ponad 59,3 tys. kredytów wartych prawie 10 mld zł. Jak będzie Wkrótce zasady pomocy się zmienią. Realizujące projekt Ministerstwo Infrastruktury przygotowało nowelizację, wedle której: od 1 stycznia 2011 r. o preferencyjny kredyt będzie mogła wystąpić także osoba samotna (singiel), z tym że finansowaniem zostaną objęte lokale nie większe niż 50 m kw., a ich powierzchnię Czytaj dalej...

Ukrywasz dochody przed Fiskusem? To się nie opłaca

Nie tylko ukryte źródła dochodów, ale i zgromadzone we wcześniejszych latach oszczędności mogą być przedmiotem zainteresowania urzędników skarbowych. Instytucją, która w tym zakresie staje się narzędziem organów podatkowych w dyscyplinowaniu podatników jest tzw. podatek od nieujawnionych źródeł przychodów. W praktyce do grupy podwyższonego ryzyka, czyli narażonej na kontrolę organów podatkowych należą przedsiębiorcy wykazujący stratę w deklaracjach podatkowych, inwestorzy dokonujący transakcji giełdowych, osoby dokonujące zakupu ruchomości lub nieruchomości o znacznej wartości, a także ci podatnicy, którzy ponoszą znaczne wydatki nie wykazując jednocześnie żadnych dochodów. Zasady ustalenia wysokości nieujawnionych przychodów Dokonując ustalenia wysokości przychodów organ kieruje się zasadą wyrażoną w treści art. 20 ust. 3 updof który stanowi, że wysokość przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych ustala się na podstawie poniesionych przez podatnika w roku podatkowym wydatków i wartości zgromadzonego w tym roku mienia, jeżeli wydatki te i wartości nie znajdują pokrycia w mieniu zgromadzonym przed poniesieniem tych wydatków lub zgromadzeniem mienia, pochodzącym z przychodów uprzednio opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania. Postępowanie organu podatkowego Organ podatkowy w toku postępowania kontrolnego, ustala wysokość nieujawnionych dochodów na podstawie poniesionych w roku podatkowym wydatków w relacji do zgromadzonego mienia, czyli zadeklarowanego dochodu (art. 20 ust. 3 updof). W przypadku, gdy wystąpią znaczne dysproporcje pomiędzy tym co podatnik wydał a tym co zarobił organ podatkowy wyda postanowienie o wszczęciu postępowania. Od tego momentu ma on miesiąc na jeg Czytaj dalej...

PIT: faktury za usługi dostępu do Internetu a prawo do ulgi internetowej

Dużą popularnością wśród podatników cieszy się tzw. ulga internetowa. Zasady korzystania z tej ulgi regulują przepisy art. 26 ust. 1 pkt 6a, ust. 7 pkt 1 oraz ust. 13a ustawy o PIT, zgodnie z tymi przepisami podstawę opodatkowania można obniżyć o kwoty wydatków ponoszonych z tytułu użytkowania sieci Internet w miejscu zamieszkania podatnika, w wysokości do 760 złotych w roku podatkowym (o ile te wydatki w inny sposób nie obniżyły już dochodu do opodatkowania, np. jako koszt uzyskania przychodów). Wysokość tych wydatków powinna być udokumentowana fakturami w rozumieniu przepisów o VAT. Jak powinien postąpić podatnik, gdy organ podatkowy zażąda faktur za usługi dostępu do Internetu? Oczywiste są sytuacje, w których dostawca usługi wystawia papierowe faktury na świadczone przez siebie usługi telekomunikacyjne i wysyła je do nabywcy. Wówczas podatnik przedstawia po prostu te dokumenty. Często jednak operatorzy nie wysyłają faktur do klientów, oferując dostęp do nich w formie elektronicznej, jako pliku tekstowego na swojej stronie internetowej. Klient przez Internet ma możliwość zapoznania się z taką fakturą, jak i wydrukować ją we własnym zakresie. Zgodnie z dotychczasową praktyką tak wydrukowane dokumenty mimo, że praktycznie identyczne z tymi, jakie wydrukowałby usługodawca, nie były uznawane za pełnoprawne faktury w rozumieniu przepisów o VAT (nie są przy tym fakturami elektronicznymi w rozumieniu odrębnych przepisów). W konsekwencji podatnik chcący formalnie udokumentować swoje prawo do ulgi internetowej powinien zażądać od operatora wysłania mu wystawionych faktur (większość regulaminów usługodawców w tym zakresie przewiduje, że na żądanie klienta faktury zostaną mu dosłane), bądź też – gdyby uznać, że oryginalne faktury zag Czytaj dalej...

Zapanować nad magazynem

Bałagan w magazynie kosztuje W swojej karierze zawodowej widziałem już sporo magazynów. Niestety, większość z nich przystawała raczej do drugiego opisu. Czy uporządkowany (zarówno pod względem fizycznym jak i proceduralnym) magazyn jest jedynie rodzajem fanaberii znerwicowanego menedżera, który nie spocznie póki wszystko nie zostanie ułożone w równych kupkach? Raczej nie. Przewidywalny magazyn jest niezwykle istotny dla jakości funkcjonowania całego biznesu. Dlaczego? Wyjaśnienie jest proste: a/ wszystkie zasadnicze działania podejmowane w operacyjnym obszarze firmy są (a przynajmniej powinny być) wynikiem uprzednio przygotowanego planu,b/ planowanie sprowadza się do postawienia czterech pytań: czego od ciebie oczekują? co jest ci potrzebne do wykonania tego czego od ciebie oczekują? co już masz? czego ci brakuje? c/ jeżeli brak wystarczającej kontroli nad magazynem nie pozwala na udzielenie wiarygodnej odpowiedzi na trzecie pytanie to wynik planowania zazwyczaj będzie obciążony błędem i nie zmieni tego żaden, najbardziej nawet zaawansowany informatycznie, system planowania ERP,d/ rezultatem realizacji błędnych planów będą albo braki materiałowe powodujące przestoje produkcji lub niedotrzymanie potwierdzonych warunków sprzedaży albo też zbędne zapasy wymagające finansowania. W jednym i w drugim przypadku mamy do czynienia z generowaniem zbędnych kosztów operacyjnych czyli z marnotrawstwem. Rzadko przydaje się ono w budowaniu dobrej marki firmy. Systemowe rozwiązania zaczynają się tam gdzie porządek Jak poradzić sobie z magazynem, w którym wszystko zdaje się być przypadkowe? Od czego rozpocząć porządkowanie takiego magazynu?Znam takich co twierdzą, że jest to zadanie z którym radzi sobie nawet pani z kiosku z gazetami. Dla wszystkich Czytaj dalej...

Kredyt mieszkaniowy jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu

Z badań przeprowadzonych na grupie ponad 400 osób (TNS OBOP na zlecenie ING Banku Śląskiego), które kredyt zaciągnęły w ostatnich dwóch latach (216 respondentów) lub planują zrobić to wciągu roku (204 respondentów) wynika, że najwięcej problemów stwarzają zawiłe i czasochłonne formalności. Według wszystkich badanych, przy zaciąganiu kredytu hipotecznego najbardziej pracochłonne jest uzyskanie odpowiednich dokumentów oraz zrozumienie warunków umowy. Dodatkowo, prawie połowa przebadanych posiadających już kredyt hipoteczny przyznała, że w procesie ubiegania się o kredyt napotkała pewne problemy. Do najczęstszych należało poświęcenie odpowiednio dużej ilości czasu na załatwienie formalności (48 proc.), uzyskanie niezbędnych dokumentów (25 proc.), zrozumienie warunków umowy (18 proc.) i inne (6 proc.). Wnioski z badania? ING Bank Śląski, na którego zlecenie badanie zostało przeprowadzone,  już próbuje je wyciągać. Po pierwsze bank startuje z nową kampanią reklamową, tym razem kredytową nie depozytową. Kampania ma uświadomić klientom, że bank może pomóc w procesie zaciągania kredytu hipotecznego. Oznacza to, że ING chce spełniać rolę jaką dotąd pełnili niebankowi doradcy kredytowi. Doradcy banku ING mają dojeżdżać do klienta, pomagać mu w wypełnianiu wniosku o kredyt, uzyskaniu wypisu z księgi wieczystej lub wręcz zrobić to za niego, pomagać w wypełnianiu i wysyłaniu wniosku do sądu o ustanowienie hipoteki czy choćby pomóc w prawidłowym wypełnieniu formularza PCC-3 (do urzędu skarbowego) – deklaracji w sprawie podatku od czynności cywilno-prawnych.Propozycja banku jest ciekawa tym bardziej, że darmowa, ale nie stanowi absolutnej nowości. Bank już kilka lat temu reklamował się hasłem „dojeżdżamy”, „wype Czytaj dalej...

Franczyza – jaka i dla kogo?

Franczyza jest umową biznesową, polegającą na przekazaniu na rzecz franczyzobiorcy licencji na używanie znaku towarowego wraz z udzieleniem potrzebnego wsparcia w prowadzeniu biznesu. Rozpoczęcie działalności pod szyldem franczyzodawcy, jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które nie mają dużego doświadczenia w prowadzeniu biznesu, nie posiadają również zbyt wielkich pieniędzy na start i potrzebują swego rodzaju „mentora”. W zależności od preferencji franczyzobiorcy, czyli tego czego oczekuje od takiej współpracy oraz charakteru działalności udzielającego licencji, rozróżnia się kilka rodzajów umów franczyzowych. Ze względu na rodzaj umowy pomiędzy franczyzodawcą a franczyzobiorcą rozróżniamy: Franczyzę bezpośrednią: Jest to najczęstszy i zarazem najprostszy sposób na zawierania współpracy między franczyzodawcą a franczyzobiorcą. Ma bardzo bezpośredni charakter, wszystkie czynności zawierania umowy są załatwiane bezpośrednio pomiędzy franczyzodawcą a franczyzobiorcą. Właściciel bezpośrednio sprawuje kontrolę nad franczyzobiorcą, sam szkoli pracowników i zajmuje się działaniami marketingowymi. Ten rodzaj umowy nie jest odpowiedni dla firm, gdy działalność franczyzobiorcy odbywa się w znacznej odległości (np. za granicą, wtedy zalecany jest inny rodzaj umowy). Franczyzę wielokrotną: Występuje w sytuacji, kiedy franczyobiorca chce sam posiadać możliwość otwierania nowych jednostek firmy na określonym terenie. Ilość nowych podmiotów jest określona w umowie. Franczyza wielokrotna jest przeciwieństwem indywidualnej. Masterfranczyzę (subfranchising): Występuje w sytuacji, gdy franczyobiorca wraz z umową o działalność otrzymuje wyłączność na prowadzenie biznesu na danym terytorium. Otrzymuje on też prawo do wprowadzania zmi Czytaj dalej...

Dziecięce sprawy

Rodzice dzieci w wieku 13 lat i więcej co raz częściej zaczynają dostrzegać zalety rachunków bankowych dla swoich pociech. Po pierwsze mają kontrolę nad wydatkami dziecka, ponieważ na wyciągu widać gdzie płacił kartą, z którego bankomatu i ile wypłacił. Po drugie w każdej chwili mogą zrobić przelew i tym samym zapewnić dziecku dostęp do pieniędzy nawet jeśli w tym czasie jest na obozie, kolonii czy szkolnej wycieczce. Rachunki dla dzieci można w zasadzie założyć w większości polskich banków. Wśród nich jest oczywiście polski TOP 10 i jeszcze kilka, ale w ślad za nimi do obsługi małolatów przygotowują się także spółdzielcy. Otwarcie rachunku dla dziecka, które ma dostać kartę i dostęp do Internetu możliwe jest wtedy, gdy malec skończy 13 lat. Zgodnie z prawem staje się wówczas częściowo zdolny do czynności prawnych co oznacza, że wolno mu np. zawierać transakcje kupna-sprzedaży i używać karty płatniczej. Dziecko samo jednak rachunku założyć nie może. Konieczna jest nie tyle zgoda ile obecność rodzica lub opiekuna dziecka, który wylegitymuje się własnym dowodem osobistym. W przypadku dziecka, obowiązującym dokumentem jest zazwyczaj legitymacja szkolna, tymczasowy dowód osobisty lub paszport, ale w ING np. żądają aktu urodzenia dziecka. Po co dziecku konto? W zasadzie na tym etapie życia przydać się szczególnie nie może. Jest za to wygodne i to zarówno dla rodziców jak i dla dzieci. Rodzice przelewając kieszonkowe na konto, uczą swoją pociechę korzystania z usług bankowych. Dziecko z taką umiejętnością na pewno będzie się dużo swobodniej poruszało w gąszczu regulaminów i umów gdy dorośnie i zacznie korzystać z bardziej skomplikowanych instrumentów finansowych. Zwykły rachunek w banku potrafi nauczyć również systematy Czytaj dalej...