O sztuce publicznej prezentacji z innej strony… (Artykul)

Nagle prezes powiedział do niego: „Panie Jacku, to może pan w takim razie wyjdzie na środek i przedstawi nam wyniki sprzedaży z poprzedniego miesiąca. Rozmawialiśmy o nich wczoraj, wiem, że jest pan przygotowany. Zapraszam.”
Jacek poczuł jak zaczynają trząść mu się ręce, że kręci mu się głowie a na czoło wychodzą pierwsze krople potu. Cały czerwony podszedł do flipchartu. Na plecach czuł 20 par uważnie wpatrujących się w niego oczu. Odwrócił się… Tak, nie mylił się. Byli tam i patrzyli… Czekali aż się odezwie.